Telepraca też pod kontrolą PIP. Ale…

Telepraca też pod kontrolą PIP. Ale…

Pracodawcy coraz częściej zatrudniają telepracowników, którzy pracują w swoich domach, a nie w wynajętych biurach. Możliwe, że stoi za tym redukcja kosztów ich utrzymania. W każdym razie na myśl nasuwa się pytanie – czy PIP może kontrolować warunki pracy, jakie zapewnia pracodawca także w prywatnych mieszkaniach pracowników? Odpowiedź poniżej.

Państwowa Inspekcja Pracy jest uprawniona i zarazem obowiązana do kontrolowania warunków pracy telepracowników. W tym zakresie nie ma żadnych wyjątków, co mogłoby przecież zostać odebrane, jako dyskryminacja.

 

Są pewne ograniczenia

Z jednej strony PIP ma prawo kontrolować miejsce pracy zatrudnionego, nawet jeżeli jest nim jego prywatne mieszkanie. Z drugiej zaś oczywistą sprawą jest to, że całe mieszkanie w tym przypadku nie należy do pracodawcy, a ewentualnie konkretne pomieszczenie. Zgodnie z ogólną zasadą Inspektor ma prawo do kontroli bez uprzedzenia o każdej porze zarówno dnia, jak i nocy. Kiedy kontroli podlega wynajęte biuro, nie ma najmniejszego problemu. Z kolei kontrola prywatnego mieszkania wiąże się z szeregiem istotnych ograniczeń.

Aby PIP mógł przeprowadzić stosowne działania kontrolne, musi w pierwszej kolejności uzyskać zgodę pracownika, a wcześniej ustalić z nim termin oraz czas czynności kontrolnych. Zgoda zatrudnionego na kontrolę, jaką ma prawo zrealizować pracodawca, dotyczącą m.in. bhp, nie wystarczy, aby Państwowy Inspektor Pracy mógł poczynić takie kroki.

 

Istnieją wyjątki

Należy pamiętać, że zatrudniony może złożyć skargę na swojego pracodawcę, informując PIP o braku odpowiedniego wyposażenia, niezbędnego sprzętu, czy innych niedogodności. Wówczas automatycznie zatrudniony zgadza się na przeprowadzenie takiej kontroli i może ona bez problemu nastąpić. Na pewno jednak Inspektor nie poprzestanie na informacjach zawartych w skardze, a będzie chciał wszystko samodzielnie sprawdzić.

Przydałyby się zmiany przepisów

Biorąc pod uwagę aktualne przepisy dotyczące przeprowadzania działań kontrolnych, można dojść do wniosku, że przydałyby się w nich pewne zmiany, a konkretnie należałoby je nieco doprecyzować. W ten sposób zostałyby wyeliminowane wszelkie wątpliwości i nieporozumienia dotyczące możliwości wizytacji inspektora.