Kiedy ZUS wypłaca chorobowe w ciąży, a kiedy ciąży to na pracodawcy

Kiedy ZUS wypłaca chorobowe w ciąży, a kiedy ciąży to na pracodawcy

Podziel się z innymi

W jednym z poprzednich artykułów opisaliśmy, jak podejść do zagadnienia przekazania radosnej nowiny pracodawcy. Tym razem zajmiemy się etapem późniejszym, który stanowi niejako naturalną konsekwencję. Wyłuszczymy zatem, kiedy ZUS wypłaca chorobowe w ciąży, jak długo może trwać okres L4 oraz jak się określa wysokość świadczenia.

Do kiedy ZUS wypłaca chorobowe w ciąży

W przypadku tzw. małych pracodawców, zatrudniających do 20 osób, okres zwolnienia lekarskiego związanego z ciążą jest traktowany analogicznie jak okres zwolnienia spowodowanego chorobą. Mamy więc ustawowy termin 33 dni, kiedy to wypłacanie zasiłku leży po stronie przedsiębiorcy. Kolejne dni czy miesiące to czas, kiedy ZUS wypłaca chorobowe. W ciąży specyficzne jest natomiast to, że łączny termin zwolnienia wynosi aż 270 dni, czyli mniej więcej tyle, ile trwa zwykle okres od poczęcia do momentu narodzin. Do grupy przyczyn wydłużonej nieobecności w pracy zaliczana jest nadto gruźlica, podczas gdy pozostałe jednostki chorobowe uprawniają do maksymalnie 182 dni zwolnienia.

Zasiłek u pracodawcy zatrudniającego ponad 20 osób

Zapis wyznaczający obowiązek finansowania zasiłków chorobowych za pierwsze 33 dni nieobecności został w 2017 r. rozszerzony o pełny okres absencji dla przedsiębiorców zatrudniających ponad 20 pracowników. Co istotne, mogą to być także zleceniobiorcy (tu: pracujący na zasadzie umów-zleceń), którzy zdecydują się przystąpić do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.

W myśl obecnie obowiązujących przepisów pracodawca ma obowiązek określać liczbę ubezpieczonych na dzień 30 listopada każdego roku (lub na miesiąc zgłoszenia pierwszych ubezpieczonych, jeśli nie występowali oni w listopadzie). Tak wykazany stan osobowy pozostanie aktualny przez cały kolejny rok, czyli np.:

  • w listopadzie 2017 r. pracodawca X zatrudnia 22 osoby i pomimo zwolnienia 3 z nich w marcu 2018 r. nadal będzie on zobowiązany do wypłacania zasiłku dla ciężarnej pracownicy w okresie od lutego do października 2018 r.,
  • do listopada 2018 r. pracodawca Y nie opłaca żadnych składek chorobowych, ale w grudniu 2018 zatrudnia 25 osób; w ten sposób ustala przyszłoroczny stan osobowy ubezpieczonych na podstawie ich liczby w miesiącu grudniu; tym samym będzie uważany za płatnika zasiłków chorobowych w roku 2019.
Zobacz  Rekrutacja od A do Z – cz. II

Konsekwencja świadczeniodawcy

Jeśli ZUS, sugerując się pierwotną liczbą zatrudnionych u pracodawcy, rozpocznie wypłacanie zasiłku chorobowego dla danego pracownika, to sytuacja ta nie ulegnie zmianie aż do momentu, gdy okres zwolnienia lekarskiego wygaśnie lub ciągłość nieobecności nie zostanie przerwana, np.:

  • wg deklaracji z listopada 2017 r. pracodawca Z zatrudnia 15 osób, a wg deklaracji z listopada 2018 r. zatrudnia ich 25; w grudniu 2018 r. jego ciężarna pracownica udaje się na zwolnienie lekarskie; pomimo zatrudniania przez pracodawcę 25 osób ZUS kieruje się danymi z listopada 2017 r., więc zasiłek pracownicy aż do samego końca trwania zwolnienia, tj. do lipca 2019 r., będzie pokrywany z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Ile wynosi zasiłek chorobowy w czasie ciąży

Oczywiście na wysokość świadczenia nie ma wpływu to, kiedy ZUS wypłaca zasiłek chorobowy w czasie ciąży, a kiedy czyni to pracodawca. Wysokość kwot przysługujących z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej ciążą wynosi 100% wynagrodzenia, obliczanego na zasadzie:

  • wyciągnięcia średniej z ostatnich 12 miesięcy, o ile okres zatrudnienia pracownicy wynosił co najmniej rok,
  • szacowania wysokości świadczenia na podstawie średniej z pełnych kalendarzowych miesięcy ubezpieczenia, jeśli okres zatrudnienia pracownicy był krótszy niż rok.

Na zakończenie warto dodać, że wysokość zasiłku chorobowego oblicza się nie tylko w oparciu o wynagrodzenie zasadnicze, ale także na podstawie wszelkiego rodzaju oskładkowanych premii, wynagrodzenia za czas urlopu i choroby, nadgodzin etc.

Dziękujemy za zainteresowanie naszym artykułem – w kwestii kolejnych publikacji również nie zamierzamy zasypiać gruszek w popiele. Zapraszamy!

Łukasz Jabłoński

Oceń artykuł

Podziel się z innymi