Opinia o stażyście do urzędu pracy nie zawsze bywa szczera

Opinia o stażyście do urzędu pracy nie zawsze bywa szczera

Podziel się z innymi

Jedną z formalności związanych z wygaśnięciem umowy stażowej jest konieczność wydania opinii o stażyście do urzędu pracy. Na tym polu przedsiębiorcy silą się niekiedy na prawdziwą ekwilibrystykę słowną, by nie odebrać byłym już współpracownikom szans na zatrudnienie w innych firmach. Bo we własnych nie chcieliby ich raczej widzieć.

Komentarz neutralny

Wiele wzorów opinii o stażyście do urzędu pracy jest obecnie udostępnianych online, stanowią one także załączniki do umów podpisywanych z przedsiębiorcami. Część z nich nie zawiera pól dedykowanych ocenom subiektywnym. W niektórych przypadkach można się jednak natknąć na wymóg opisania przykładowych cech charakteru stażysty. Problem pojawia się wówczas, gdy na myśl przychodzą jedynie wady.

Mimo to przedsiębiorcy starają się na ogół opiniować neutralnie, aby niejako uwolnić się od dalszych kontaktów z delegatem urzędu pracy. Niekiedy kierują nimi również pobudki altruistyczne, wspomniane parę linijek wcześniej. W pewnych okolicznościach dochodzi natomiast do głosu pragmatyzm związany z chęcią uniknięcia negatywnych komentarzy w internecie, popełnionych ręką skrytykowanego.

 

Różne oblicza stażu

Mogłoby się wydawać, że zaangażowanie stażysty skierowanego przez urząd pracy to rozwiązanie idealne, ponieważ przedsiębiorca nie ponosi żadnych kosztów zatrudnienia, a zyskuje jednocześnie dodatkowe zasoby kadrowe. Zanim jednak dojdzie do zakontraktowania, przedsiębiorca ów musi wypełnić szereg obowiązków formalnych, takich jak stworzenie programu przygotowawczego czy złożenie oświadczenia o uregulowaniu wszelkich należności względem ZUS-u.

Należy jednocześnie pamiętać, że umowy stażowe nie należą do długoterminowych, dlatego obecność stażysty w zakładzie pracy wcale nie musi wpłynąć istotnie na jego produktywność. Nie bez znaczenia pozostaje tutaj fakt, iż każdy stażysta winien mieć przypisanego opiekuna, który poświęci czas szkoleniu oraz kontrolowaniu efektów jego pracy. Gdy przedsiębiorcę spotka nieprzyjemność kooperowania z jednostką skupioną wyłącznie na pozyskaniu wspomnianej opinii o stażyście do urzędu pracy, wówczas trudno mówić o perspektywach wzrostowych.

Przypadki ekstremalne

Część urzędów pracy dodaje obecnie do umów klauzulę o obligatoryjności zatrudnienia stażysty po zakończeniu stażu. Jeśli przedsiębiorca stwierdzi w jego trakcie, że narybek ewidentnie minął się z powołaniem, nie powinien bynajmniej czekać do samego końca z przekazaniem opinii o stażyście do urzędu pracy. Mowa o korespondencji oficjalnej, dokumentującej choćby brak dobrej woli lub zaangażowania ze strony stażysty. W razie braku wcześniejszych sygnałów końcowa ocena negatywna może zostać uznana za bezpodstawną. Tym samym uchylenie się od zatrudnienia stażysty będzie najprawdopodobniej jednoznaczne z otrzymaniem poważnej kary finansowej.

Chcąc uniknąć podobnych nieprzyjemności, należy bacznie przyglądać się postawie nowego współpracownika i w razie konieczności niepokoić lokalny urząd pracy tzw. notatkami służbowymi.

Odwrócona optyka

Naturalnie stażyści bywają tak samo często niezadowoleni z miejsc pracy, do których zostali oddelegowani, jak przedsiębiorcy skarżą się na rzeczonych stażystów. Przyczyn należy się doszukiwać m.in. w terminie taniej siły roboczej, nagminnie wymienianym w przestrzeni publicznej właśnie w kontekście stażystów. Drugim z powodów jest niedotrzymywanie warunków umownych, przejawiające się choćby poprzez niezapewnianie godziwych warunków pracy. Trzecim są stypendia stojące wciąż na bardzo niskim poziomie. Niemniej spoglądanie na finanse w przypadku stażu zdaje się odrobinę nietrafione, gdyż ma to być przede wszystkim okazja do oswojenia się z branżą, zyskania nowych kompetencji oraz doświadczenia zawodowego.

W nieodległym terminie wzbogacimy nasz blog kolejnymi artykułami – już teraz zapraszamy!

Łukasz Jabłoński

Oceń artykuł

Podziel się z innymi

To może Cię zainteresować: