Ratownicy medyczni będą walczyć o wyższe pensje

Ratownicy medyczni będą walczyć o wyższe pensje

Podziel się z innymi

Ratownicy mają dość czekania. Są zniecierpliwieni i zirytowani brakiem podwyżek wynikających z porozumienia zawartego już dawno temu. Gotowi na walkę, straszą strajkiem.

Miały być podwyżki, ale sprawa ucichła

Ratownicy podkreślają, że już dawno temu, bo w zeszłym roku prowadzili protest, w wyniku którego doszło do porozumienia gwarantującego wzrost płac i jednocześnie uchwalenie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, co miało całkiem szybko nastąpić. O jakich podwyżkach mowa? Zgodnie z ustaleniami, miesięczne wynagrodzenie miało wzrosnąć o 400 zł brutto od 1 lipca 2017 r. Jednak to nie wszystko, ponieważ o kolejne 400 zł miało wzrosnąć od 1 stycznia 2018 r. Reasumując, ratownicy spodziewali się podwyżki w kwocie 800 zł miesięcznie. Jak na razie na obietnicach się skończyło.

Wszystko pozostało po staremu, ale prawdopodobnie tylko przez chwilę

Pomimo obietnic, porozumień i innych ustaleń, ratownicy medyczni nie otrzymali podwyżki. Wiele szpitali znalazło wytłumaczenie – podobno nie ma odpowiednich regulacji. Nawet oczekiwana przez ratowników ustawa utknęła w Sejmie i kontynuację tej sprawy odłożono o kolejne pół roku.

Ratownicy po raz kolejny biorą sprawę w swoje ręce

Ratownicy nie chcą już dłużej czekać i stanowczo podkreślają, że więcej nie będą. Postawili resortowi ultimatum. Chodzi o to, że jeżeli do 16 marca nie otrzymają konkretnej informacji w sprawie zeszłorocznego porozumienia, rozpoczną akcję strajkową, jak to było w przypadku rezydentów. Ratownicy uważają, iż to właśnie tym sposobem wywalczyli podwyżki, dlatego uznają go za skuteczny i taką też metodą chcą osiągnąć swój cel. To oznacza, że jeżeli będą brali tylko dyżury, do których są zobligowani w ramach etatów, czy kontraktów, zabraknie obsady. Należy pamiętać, że ratownicy medyczni pracują po 300, a nawet 400 godzin.

Czy ratownicy wywalczą podwyżki, które już dawno zostały ustalone, czy nie, wszystko okaże się niebawem. Do rozwiązania sprawy pozostało już tylko kilka dni. Zdawać by się mogło, że zwycięstwo ratowników jest gwarantowane, ale tak naprawdę jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Oceń artykuł

Podziel się z innymi

To może Cię zainteresować: